Amarantusianka kakaowa z orzechami

Śniadanie to mój ulubiony posiłek w ciągu dnia. Najlepiej jeśli jest ciepłe i słodkie. Na ogół sięgam po ryż lub jaglankę, ale ta amarantusianka urzekła mnie ostatnio i pojawia się o poranku coraz częściej.

Poza walorami smakowymi, to śniadanko obfituje w wiele cennych składników odżywczych: magnez, żelazo, fosfor, wapń, potas i witaminy z grupy B i E. Szczegółowe informacje tutaj.

 

amarantusianka (1 of 1)

 

Inspirację znalazłam na blogu Zdrowy Talerz w tym przepisie.

 

SKŁADNIKI (na 1 porcję)

– 1/2 szklanki amarantusa

– 6 suszonych fig

– 6 suszonych daktyli

– garść orzechów laskowych

– garść migdałów

– 2 cienkie plasterki imbiru

– szczypta szafranu

– szczypta cynamonu

– 1 szklanka mleka roślinnego (lub 1/2 szklanki mleka kokosowego i 1/2 szklanki mleka migdałowego lub innego roślinnego)

– 1 łyżka swieżo zmielonego siemienia lnianego

– 1 łyżka surowego kakao

– opcjonalnie: 1 łyżeczka chia

KROKI

1. Podgrzać mleko z przyprawami i kakao, dodać amarantus i pokrojone suszone owoce. Gotować na wolnym ogniu pod przykrywką około 30 minut. W połowie gotowania dodać orzechy i migdały.

2. Dodać siemię lniane i ewentualnie chia. Dokładnie wymieszać, amarantusianka powinna mieć gęstą konsystencję.

2 Comments:

  1. u mnie ostatnio też gościł orzechowy amarantus :)

  2. Pingback: Wytrawne śniadanie z grzybami shitake - ŻONA ZRÓWNOWAŻONA

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *